Mors a człowiek

Przez długi czas morsom zagrażali jedynie Eskimosi, ale z powodu niewielkiej liczebności tego plemienia populacja morsów nigdy nie zmniejszała się w wyniku polowań. Dopiero w ostatnich wiekach morsy zaczęły padać na masową skalę ofiarami białych ludzi, głównie z powodu swoich kłów, za które kolekcjonerzy byli w stanie płacić dużo pieniędzy. Spadek liczebności morsów, choć niezbyt drastyczny, sprawił jednak, że zwierzęta te są we wszystkich krajach swego występowania chronione. Polowania wciąż są dozwolone, ale jedynie pod ścisłym nadzorem i na specjalnym zezwoleniu, tak, by nie przetrzebić populacji morsów. Oprócz bezpośrednich działań człowieka tym wielkim ssakom zagraża jeszcze zanieczyszczenie mórz, jakie spowodował człowiek wprowadzając na wielkie wody tankowce. Morsy giną zatrute plamami oleju, nie wszędzie mają też czym się żywić - w niektórych regionach jest coraz mniej ryb z powodu nieczystej wody. Mimo wszystko przerzedzone niegdyś przez kłusowników stada morsów odnawiają się. Na terenie Ameryki Północnej jedynie Eskimosi mają prawo do polowań na morsy i tylko oni mogą handlować rzeźbami z kłów tego zwierzęcia, bo nieobrobionymi kłami handel jest całkowicie zabroniony.Sytuacja morsów w Kanadzie jest nieco gorsza, ale ostatnimi czasy, w dużej mierze pod naciskiem ekologów, poprawia się.

feromony - Yerba Mate - bielizna - kredyty mieszkaniowe - Lokaty terminowe - Katarzyna Skórzewska - Outsourcing informatyczny - Gry dla dzieci - Wyszukiwarka mp3 - WiFi - okna pcv - NBA Live Polish Center - matrymonialne